1. Z przyczyn politycznych musimy Cię tutaj poinformować o tym, że portal xp.pl wykorzystuje tzw. cookies, czyli technologię zapamiętywania w Twojej przeglądarce (w celu późniejszego prezentowania naszym serwerom przy okazji pobierania treści) drobnych danych konfiguracyjnych uznanych za potrzebne przez administratorów portalu. Przykładowo, dzięki cookies wiadomo, że nie jesteś zupełnie nowym użytkownikiem, lecz na stronach portalu byłeś/aś już wcześniej, co ma wpływ na zbieranie informacji statystycznych o nowych odbiorcach treści. Podobnie, jeżeli masz konto użytkownika portalu xp.pl, dzięki cookies będziemy pamiętać o tym, że jesteś na nim zalogowany.
  2. Ww. technologia cookies jest stosowana przez portal xp.pl i nie stwarza zagrożenia dla bezpieczeństwa Twojego komputera. Jeśli ją akceptujesz, kliknij przycisk "Akceptuję cookies". Spowoduje to zapisanie w Twojej przeglądarce danych cookies świadczących o tej zgodzie, dzięki czemu niniejsze ostrzeżenie nie będzie już więcej prezentowane. Jeśli nie zgadzasz się na stosowanie cookies, zmień konfigurację swej przeglądarki internetowej.
  3. WAŻNE  Rozważ ponadto zarejestrowanie konta na portalu xp.pl. Nasz portal ma potężnych wrogów: kryminalna "grupa watykańska" lub, jak kto woli, grupa skarbowa obejmuje naszym zdaniem swym zasięgiem nie tylko wszystko, co państwowe, w tym np. rejestr domen .pl czy sądy, z których mogą płynąć rozliczne zagrożenia, ale także mnóstwo prywatnych przedsiębiorstw czy nawet prawie wszystkie prywatne przedsiębiorstwa: w tym także zapewne operatorów telekomunikacyjnych(!) oraz firmy z literami XP w nazwie, a nawet odpowiednie sądy polubowne stworzone dla oficjalnego i szybkiego "rozstrzygania" tego typu sporów o domeny. Wszystko jest pod kontrolą jednej władzy, zaś partie dodatkowo wprowadzają jeszcze coraz to nowe podstawy ustawowe do cenzurowania Internetu, do ukrywania treści, które w nim są, przed Polakami – więc bez kontaktu z administracją portalu xp.pl poprzez inny kanał, np. pocztę e-mail, pewnego dnia możesz stracić do niego dostęp! Dlatego zarejestruj się i na zawsze zabezpiecz się w ten sposób przed takim niebezpieczeństwem.
    Nie dopuśćmy, by w naszym kraju funkcjonował polityczny system zamknięty, nie poddany demokratycznej kontroli.Akceptuję cookies
    Rejestrując się zapewnisz sobie też ładną krótką nazwę użytkownika, z której w przyszłości będziesz dumny/a i która będzie poświadczać, że byłeś/aś z nami od początku.
E-MAILIRCTARGSTARTOWA
WIADOMOŚCIPOLSKAŚWIATKOMENTARZETECHNOLOGIA I NAUKAGOSPODARKAKULTURA

Kolejne 3 ofiary międzynarodowej grupy podsłuchowo-telewizyjnej kojarzonej z papieżem

26 lip 2020 00:47

Powiązana z podsłuchami w telewizji i ze służbą zdrowia mafia znana z krycia tematów w mediach oraz braku śledztw dotyczących jej spraw, forsowanego zupełnie w sprzecznościggro z rozumem przez prokuraturę, nadal zabija. Przedstawiamy 3 nowe wyczyny.


Nie polecamy korzystać z tego osobom na świeczniku lub ze szczególnym nazwiskiem i mieszkających w okolicy miejsc, gdzie zdarza się często tortura szeptana

Dokładniejszą charakterystykę tej mafii, w tym typowego dla niej symbolizmu oraz celowego pozostawiania poszlak na temat dokonywanych skrytobójstw (w tym zwłaszcza poszlak w mass mediach, w czym zdarza się uczestniczyć chyba wszystkim ogólnopolskim), jak również wskazówki co do mafii tej religijnych i watykańskich korzeni, można znaleźć w jednym z wcześniejszych artykułów (część od początku artykułu do pierwszego nagłówka oraz za ostatnim nagłówkiem). Zabójstwa najczęściej dokonywane są, jak się zdaje, poprzez pozorowanie problemów zdrowotnych za pomocą wyjątkowo sugestywnego przekazu podprogowego, co nakłania ofiarę do wezwania pogotowia, po czym w krótkim czasie dochodzi do jej zgonu, mimo że była całkiem zdrowa, a jedynie doszło po prostu do zabójstwa np. poprzez wstrzyknięcie pawulonu.

1. Zenon Grocholewski (17.7.2020), 80 l.

Polski kardynał Zenon Grocholewski był akurat z wizytą w Watykanie, być może w związku z jakimś zaproszeniem. Budzi to skojarzenia z nagłaśnianym nieraz w mediach pojęciem Ad Limina Apostolorum – jest to obowiązkowa co 5 lat wizyta biskupów danego kraju w Watykanie celem odwiedzenia grobów św. Piotra i Pawła oraz wzmocnienia więzi ze Stolicą Apostolską. Dosłownie rzecz biorąc, pojęcie Ad Limina oznacza "do grobów". Zauważmy zresztą, że to nie pierwszy polski hierarcha, który po przybyciu do Watykanu zmarł. Podobny los spotkał abpa Wesołowskiego. Jeszcze wcześniej bardzo charakterystyczny zgon w Watykanie miał miejsce 3 dni przed śmiercią Agnieszki Piotrowskiej, ówcześnie byłej już koleżanki Piotra Niżyńskiego z klasy, w roku 2003 (jednej z ofiar tej mafii, zmarłej w wypadku samochodowym prawdopodobnie wywołanym telewizyjnie i na tle podsłuchowym poprzez zastosowanie włamania falowego do elektronicznego chipu w samochodzie, prawdopodobnie wspomagania hamowania). Zgon ten relacjonowano w mediach dzień przed jej śmiercią; chodzi tu o Carlo Cremonę, który zmarł w... studio telewizyjnym, jeszcze za rządów Jana Pawła II. Liczne informacje na temat śmierci Piotrowskiej oraz prawdopodobieństwa, że sam Jan Paweł II nadzorował tę sprawę, można znaleźć na www.bandycituska.com/jp2.html. Wreszcie, dosyć niedawny przypadek omawia eksponowany obecnie wciąż jeszcze na naszej stronie głównej artykuł xp.pl pod tytułem "Nowa śmierć w stylu »grupy watykańskiej«: kardynał z Włoch. Trafia w aktualny kontekst".

Wg oficjalnych danych podanych przez Watykan kard. Grocholewski zmarł dn. 17.7.2020 r. we śnie, chyba w swojej kwaterze, a nie u lekarza, ale można powątpiewać, czy to prawda, zaś nawet jeśli jest to prawda, bo trudno tak od razu odrzucać to świadectwo, to być może został otruty. Przykładowo, mógłby wtedy przebywać np. w hotelu watykańskim (Domu św. Marty), gdzie na co dzień normalnie przebywa sam papież, główny przecież szef dla wszystkich instytucji watykańskich (ostatnio wszakże podobno wypoczywający gdzie indziej).

Charakterystyczne dla tej mafii poszlaki, które od razu zwracają uwagę na ten zgon, bez względu na ewentualną obecność "potwierdzeń" w mediach (tj. artykułów grających na skojarzeniach z nadchodzącą śmiercią, prawdopodobnie zbrodniczą):

  • śmierć nastąpiła dzień po publikacji nowego artykułu xp.pl: "20 kolejnych zbrodni na tle podsłuchowym lub religijnym. Zamieszani czołowi politycy i media" (16 lipca, 19:04). W zasadzie to podobno nastąpiła tamtej nocy, z 16.7 na 17.7. Zauważmy, Wcześniej przez półtora miesiąca nie było tutaj żadnych nowych artykułów. Tymczasem zaś inicjały zmarłego to ZG – w starych katolickich książeczkach z kategorii "rachunki sumienia" litery zg stosowano w nawiasach na oznaczenie grzechów, które są jednocześnie grzechami zgorszenia.
    A zatem symboliczny przekaz jest taki: "jest nowy artykuł xp.pl, w Watykanie nie ma zgorszenia" (ZG).
    Oczywiście prawdopodobieństwo zdarzenia się czegoś takiego losowo jest skrajnie nikłe. Kardynał mógłby wszak umrzeć dowolnego innego dnia spośród kolejnych np. 600 czy 1000.
  • data śmierci (data tego zabójstwa) tworzy charakterystyczny wzór z cyfr-symboli: "pierwszy Bóg-Bóg" (jeden siedem-siedem), kojarzący się z wytrwaniem w wierze. Zaraz po śmierci kardynała ogłoszono jego podobno duchowy testament (trudno powiedzieć, czy autentyczny, czy sfałszowany, dorobiony na tę okazję), bardzo laudacyjnie napisany względem religii i różnych jej poszczególnych abstrakcyjnych dogmatów – jak gdyby dla pokazania, że "ten to na pewno był człowiekiem silnie i zdecydowanie wierzącym".
    Siódemka jest symbolem boskości i dlatego też Boga, często jest ten symbol wykorzystywany w ramach tej mafii. Listę takich przypadków można znaleźć w artykule przytoczonym na początku niniejszego.
  • wspomniane skojarzenia, jakie budzą typowe dla pobytu polskich hierarchów w Watykanie słowa "Ad Limina" – "do grobów".

Przegląd mediów w tym przypadku pomijamy, ponieważ wydaje się zrozumiałe, że skoro śmierć stylizowano na następstwo publikacji artykułu xp.pl, jako "koniec zgorszenia" (por.: "koniec tej hańby" i wolterowskie ecraser l'infame! – "wymazać tę hańbę!" – napisane o chrześcijaństwie), to trudno oczekiwać, by dokładny moment publikacji naszego artykułu był innym mediom z góry znany. Mógłby on być różny i dlatego wyraźnych zapowiedzi raczej nie ma co szukać, co najwyżej subtelne przypuszczenia. W każdym razie podstawowa poszlaka tkwi, powtórzmy, w sytuacji, że "pojawia się artykuł xp.pli nie ma »zg«". Jest to być może jakaś ironia, jakieś nawiązanie do cytowanych przez nas (w poprzednim artykule o sprawach kryminalnych) dosyć kompromitujących fragmentów Biblii, które z uwagi na sytuację trzeba było czytelnikom naświetlić, by wyjaśnić odnośne dobrze w takich okolicznościach dobrane konotacje zdarzeń towarzyszących zabijaniu (i to zabijaniu najprawdopodobniej z pobudek antyreligijnych i dla pokazania, że się jest zatwardziałym ateistą).

Dodatkową wskazówką w tej sprawie jest to, że swoiście zapowiadała się już ona poprzednimi wyczynami w tym stylu. M. in. można tu wskazać na omawiane wcześniej w xp.pl zabójstwa:

  • sprawę Krystyny Watrak (zwróćmy tu też uwagę na imię, kojarzące się z chrześcijaństwem: ang. Christian, czyt. Kristian, oznacza "chrześcijański") – jej nazwisko oraz opis tej sprawy zawarty w artykule "Nowe zbrodnie osiedlowe w stylu układu TVP-PAP-media-politycy" wskazują na konkretne miejsce Warszawy: Rondo Wiatraczna, a tymczasem bezpośrednio sąsiaduje ono z ulicą Grochowską, która z brzmienia kojarzy się z Grocholewskim;
  • sprawę osoby o nazwisku Wardzała (zmarła w rocznicę rewolucji październikowej) – patrz artykuł wymieniony na początku niniejszego (nagłówek nr 5); zabójstwo to zdawało się nawiązywać do problemu żywności podtruwanej w ten sposób, że powoduje obfite powstawanie bąków w jelicie grubym, zupełnie nienaturalne i przesadne (natomiast łatwo to skojarzyć ze słynnym działaniem zupy grochówki);
  • sprawę osoby o nazwisku Kaliński – ten sam temat, co w przypadku Wardzały, patrz artykuł "20 kolejnych zbrodni na tle podsłuchowym lub religijnym. Zamieszani czołowi politycy i media" (nagłówek nr 7).

Są to wszystko zabójstwa dosyć niedawne i "osiedlowe", tj. na tle podsłuchowym i powiązane miejscowo oraz co do chwilowego kontekstu z życiem Piotra Niżyńskiego.

2. Andrzej Strzelecki (17.7.2020), 68 l.

Zmarł tego samego dnia, co Zenon Grocholewski, prawdopodobnie w warunkach szpitalnych (rzekomy "rak płuc i oskrzeli" – informacja od lekarzy z czerwca 2020 r., cytowana np. przez Wikipedię). W dniu jego śmierci aktualny był akurat dla Piotra Niżyńskiego kontekst tego, że 3 dni wcześniej udało się podobno znaleźć nabywcę chętnego na zakup domu posiadanego przez xp.pl sp. z o. o. nieopodal Legionowa. Nawiązywać zdaje się do tego nazwisko zmarłego aktora i reżysera, ponieważ "strzelców" oczywiście łatwo skojarzyć z legionami i dlatego, pośrednio, z Legionowem, które to tym polskim jednostkom wojskowym zawdzięcza swą nazwę.

Strzelecki przeżył równo 25000 dni plus 1 dzień (25001). Wynik ten podaje serwis timeanddate.com, nietrudno go też zweryfikować, licząc najpierw różnicę w latach, potem w miesiącach, a na końcu w dniach, o które trzeba pójść do przodu względem daty początkowej (i pamiętając o istnieniu lat przestępnych).

Znamienny jest też jego dorobek cytowany przez Wikipedię – m. in. przedstawienia teatralne "Martwe dusze" (temat kojarzący się ze służbą zdrowia) i "Alicja w krainie czarów" (temat kojarzący się ze stosowaniem przekazu podprogowego emitowanego przez zabudowane w mieszkaniach "tajne" instalacje grające, czyli w istocie narzędzia zbrodni: antyludzkie i antydemokratyczne, a nadto nielegalne i wręcz przestępcze, jako mające cel sprzeczny z Prawem budowlanym i związanymi z nim aktami prawnymi polskimi i europejskimi).

Przegląd prasy zdaje się potwierdzać, że było to zabójstwo – znów jak gdyby "wszyscy byli przygotowani", na szczycie i poniżej:

  • Vatican News: aby obejrzeć archiwum tej strony internetowej, trzeba na www.vaticannews.va kliknąć nazwę działu, a następnie, w nowo otwartej stronie internetowej, pole "Czytaj wszystko >". W dziale Papież nie było tego dnia żadnego artykułu, natomiast w dziale Watykan odnajdujemy jedynie 2 prawie identycznie zatytułowane artykuły o walce z nadużyciami (seksualnymi duchownych). Jeden z nich to "Ukazało się watykańskie vademecum nt. walki z nadużyciami". Ostatnie słowa tego artykułu to, znamienne, "nigdy więcej nie miały już miejsca" – pasuje to na jakieś złe życzenia pod adresem Niżyńskiego (powtórzmy: prezesa xp.pl oraz głównej ofiary nagonki podsłuchowej w zakładach pracy oraz na rynku nieruchomości, znanej też jako "podsłuch Telewizji Polskiej"). Zauważmy, że użyte tu słowo vademecum można też skojarzyć z serią 3 słów: "wadzi mi cum", gdzie ang. cum oznacza "wytrysk", "mieć wytrysk", patrz tłumaczenia ze słownika pl.bab.la; a zatem, inaczej mówiąc, "przeszkadzają mi kapłani z wytryskami". Jako że "wystrzał" można dosyć łatwo powiązać skojarzeniowo z "wytryskiem" i vice versa, to dodatkowo także i dlatego pasuje tutaj nazwisko ofiary: Strzelecki i, dlatego, sprawa obecnie omawianej śmierci w warunkach medycznych.
  • Gazeta Wyborcza: na s. 5 poz. 5 archiwum, zgodnie ze swoistą nową tradycją (a może starą już i wieloletnią? trzeba by to dokładniej sprawdzić...) – patrz np. niedawny artykuł "" i jego punkty dotyczące tej gazety – można odnaleźć artykuł bardzo trafny w kontekście tego nadchodzącego zgonu (ściśle w jego przeddzień, tj. w wydaniu z 16.7.2020 r.), bo nawiązujący do tematu tego, że najpierw się coś bierze, a później trzeba oddać (aluzja do tematu kupna domu, wymagającego wykończenia, przez Niżyńskiego): "Jak wojewoda wóz dawał i odbierał".

Z braku czasu pominięto przegląd pozostałych mediów.

3. Stefania Snopkiewicz (23.7.2020), 80 l.

Kolejne zabójstwo osiedlowe. Wykryliśmy jak dotąd chyba ponad 20 (czy nawet 30) zabójstw na terenie Legionowa i okolic – wszystkie one były opisywane przez nas w dziale Kryminalne poświęconym kronice kryminalnej mogącej interesować czytelnika o tyle, że rokującej najlepsze perspektywy co do tego, że omawiane przestępstwa mają charakter polityczny.

Wedle nekrologu wywieszonego na położonym blisko dworca kościele legionowskim (parafia św. Józefa Oblubieńca NMP) zmarła dn. 23.7.2020, a pochowana zostanie o godz. 14:00 dn. 27.7.2020 r. w tymże kościele. Liczne poszlaki wstępnie uprawdopodobniły zabójstwo, nawet bez potrzeby sięgania po przegląd prasy (mowa tu o dodatkowych poszlakach poza samym faktem, że wisi taki nekrolog, co już z góry sprawia podejrzane wrażenie, bo, jak wyjaśnialismy już w kilku poprzednich artykułach, w miejscu tym wywieszane są zwykle nekrologi w przypadku zgonów podejrzanych, często z tłem podsłuchowym czy religijnym, a to zapewne za sprawą tego, że doradzają takie rozwiązanie firmy pogrzebowe; następnie rzeczywiście potwierdza się, podczas naszej analizy dziennikarskiej, że były to sprawy jak gdyby z góry "zapowiadające się" w oczach mediów – a to z uwagi prawdopodobnie na sytuację, że tamtejsi redaktorzy naczelni, czyli naczelni głównych ogólnopolskich mass mediów, są zamieszani w odbieranie powiadomień o takich szykujących się sprawach i ogólnie o wszelkich kryminalnych planach "grupy watykańskiej"). Mowa tu o poszlakach następujących:

  • charakterystyczna aktualna ewangelia (czytanie z Ewangelii w kościołach) – nieraz przy przestępstwach na tle religijnym przygotowuje się taki dobór daty, by data ta odpowiednio współgrała z czytaniami mszalnymi (niedzielą obecną, czyli minioną, albo nadchodzącą). Tak było w szczególności w sprawie sfingowanych postępowań karnych wytaczanych przeciwko Niżyńskiemu: o wypadek w 2012 r. i, później, o znieważenie funkcjonariusza w 2018 r. Podobne sytuacje zdarzały się też zapewne w sprawach omówionych na xp.pl w dziale Kryminalne serwisu wiadomości.xp.pl.
    W tym przypadku chodzi o czytanie z dnia 19.7.2020 r., które przedstawia np. tygodnik Niedziela (https://niezbednik.niedziela.pl/liturgia/2020-07-19), z Ewangelii św. Mateusza. Jego fragment Mt 13:30 brzmi:
    "Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza".
    Budzi to skojarzenia z tematem ostatecznych losów człowieka głoszonych przez religię: z jednej strony opcja "spalenia", z drugiej opcja znalezienia się "w spichlerzu Pana", co pasuje też do tematu zaliczenia w poczet świętych. Co tutaj istotne, to że padło w tym krótkim fragmencie słowo "snopki" w kontekście wyrzucenia do spalenia tego, co źle narosło. Tymczasem zaś nazwisko osoby zmarłej 4 dni po tym w Legionowie to przecież Snopkiewicz.
  • inna osoba o nazwisku Snopkiewicz – a mianowicie Józefa Snopkiewicz – zmarła (jak być może uda się wciąż znaleźć w Internecie) w dniu konsekracji Kościoła Środowisk Twórczych, który Jan Paweł II konsekrował w roku 1999 jak gdyby chyba wyraźnie z myślą o Piotrze Niżyńskim, mianowicie dnia 13.6.1999, po czym jeszcze ściśle w urodziny Piotra Niżyńskiego w tymże roku 1999 kościół ten był dodatkowo konsekrowany przez prymasa Polski kard. Glempa. Informacje na ten temat można znaleźć na Wikipedii (https://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_%C5%9Bw._Brata_Alberta_i_%C5%9Bw._Andrzeja_Aposto%C5%82a_w_Warszawie) oraz w odpowiednim wątku na forum bloga, zaś data urodzin Niżyńskiego (prezesa xp.pl) jest wszechstronnie udowodniona w tym oto z kolei wątku na forum jego bloga: http://forum.bandycituska.com/viewtopic.php?f=9&t=3796. Zauważmy, że data 13.6 jest to data poprzedzająca 25.9 w rodzinie dat (pojmowanych jako ciąg 3 cyfr) wyliczanych w oparciu o założony tutaj algorytm (oto ten algorytm czy, jak kto woli, mechanizm wyliczania daty: "przyjmijmy cyfrę początkową N; w pierwszym kroku dodajemy do niej N+1 i zapisujemy jako kolejną cyfrę na końcu; w drugim kroku dodajemy do tego wyniku N+2 i zapisujemy jako kolejną cyfrę na końcu; potem dodawalibyśmy znowuż do tak uzyskanego wyniku N+3 itd., z tym, że ograniczamy się tu do 3 cyfr"; 13.6 jest to więc ciąg cyfr 1, 1+2, 1+2+3, natomiast 25.9 to ciąg 2, 2+3, 2+3+4 i w ten to sposób obie te daty zostały obliczone). 13.6 kojarzy się więc z "tym, co poprzednie w rodzinie względem Piotra Niżyńskiego", zaś kościół poświęcony środowiskom twórczym bardzo tutaj pasuje, ponieważ starszy brat Piotra Niżyńskiego zajmuje się muzyką klasyczną, m. in. komponował utwory muzyczne, zresztą liczne osoby z rodziny są zainteresowane tą dziedziną, a częściowo też zaangażowane w nią zawodowo lub chociaż hobbystycznie. Konsekrowanie kościoła w 13-te urodziny pasuje też do sprawy utworzenia w latach 80-tych XX w. nowego kościoła w okolicy gospodarstwa dziadków Piotra Niżyńskiego (głównej ofiary "podsłuchów telewizyjnych" i związanego z nimi przekazu podprogowego), którego patronem dziwnym trafem uczyniono tego samego św. Stanisława Kostkę, który też jest od dawna patronem kościoła położonego nieopodal szkoły muzycznej, do której Piotr Niżyński uczęszczał w dzieciństwie, tj. w latach 90-tych XX w. (szkoła im. K. Szymanowskiego przy ul. Krasińskiego w Warszawie; do tego wątku nawiązano też zapewne decydując się na wybudowanie siedziby sądów apelacyjnego i Najwyższego właśnie przy placu Krasińskich). Informacji na ten temat dostarcza forum bloga Piotra Niżyńskiego: http://forum.bandycituska.com/viewtopic.php?f=3&t=7437 (są m. in. zdjęcia pokazujące kościół, jego tabliczki informujące o konsekracji), można też przejrzeć sam blog, mianowicie jego najnowszy wpis, pod adresem www.bandycituska.com (przeczytanie go wymaga wpierw rozwinięcia go poprzez kliknięcie odpowiedniego pola w najnowszym wpisie) – więcej zaś na te tematy, także co do bardzo starego spisku watykańskiego związanego z rolą 13-ki, można przeczytać np. w artykule "Irracjonalne i niemoralne odmowy kredytowania xp.pl, złodziejskie praktyki banków" pod nagłówkiem "Piotr Niżyński jako postać bardzo istotna w polityce najwyższego szczebla".
    Józefa Snopkiewicz spoczywa na cmentarzu komunalnym w Mińsku Mazowieckim, a jej dane można znaleźć w Grobonecie: https://minskparafialny.grobonet.com/grobonet/start.php?id=wyniki&name=Snopkiewicz&x=0&y=0. Długość życia wyniosła 1024 miesiące bez pół miesiąca – albo, inaczej mówiąc, 4450 tygodni i 1 dzień. W obu przypadkach są to wyniki prawie idealnie okrągłe: 1024 to informatyczne pojęcie tysiąca w jednostkach "kilo" (np. kilobajt to 1024 bajty, kilobit to 1024 bity itp.), czyli dla informatyków liczba okrągła, zaś 4450 to długość życia w tygodniach bardzo również rzadka, bo podzielna przez 50.
  • przegląd tego samego Grobonetu dodatkowo ujawnia, że kolejna jeszcze osoba o nazwisku Snopkiewicz, mianowicie Jan Snopkiewicz, zmarła w dniu powstania xp.pl sp. z o. o., tyle, że 39 lat wcześniej (16 lipca 1976 r., natomiast xp.pl sp. z o. o. została zarejestrowana przez sąd, po pewnych uzupełniach formalnych, w dacie 16 lipca 2015 r.). Długość życia wyniosła w tym przypadku 25622 dni, co można zapisać jako 3660 tygodni "plus dwa" dni (metoda przekształcania dat poprzez dodawanie dwójki to typowy trik zaciemniający nieco sytuację stosowany masowo przy przekrętach "grupy watykańskiej", patrz http://forum.bandycituska.com/viewtopic.php?f=9&t=3205). A zatem jest tu jakieś odniesienie do bardzo symbolicznej liczby 36,6 – symbolu zdrowia. "Zdrowy, a zmarł", może też "zdrowy, a wezwał karetkę" (z powodu przekazu podprogowego), kto wie?... Ponadto końcowe 622 w długości życia 25622 budzi skojarzenia z rokiem 622, fundamentalnym dla islamu, wskazując, skąd w ogóle pomysł co do daty 25.9 (poszlaki pozwalają przypuszczać, że jest on bardzo stary, sięga renesansu, zaś datę wykorzystywano do wielu rzeczy, m. in. jako datę II rozbioru Polski). Nie tylko opiera się ona na 13-ce, kojarzącej się generalnie z papieżem (przykładowo, sławetny "11 września 2001 r." to 1300-ny dzień życia Jana Pawła II od końca, zarazem dodając dwójkę do nru miesiąca uzyskuje się bardzo okrągłą liczbę 11.11; sama data śmierci również została najprawdopodobniej właśnie z uwzględnieniem koncepcji pojedynczego tutaj tylko dodawania dwójki wyznaczona w oparciu o właściwości kalendarza, tzn. o jej wyjątkowe podobieństwo do wzoru matematycznego na liczbę 666 – patrz http://forum.bandycituska.com/viewtopic.php?f=9&t=3205), jako więc swoista "kontynuacja ścieżki papieskiej, tego, co kojarzy się też ze śmiercią papieża", a z drugiej strony (idąc wedle tych skojarzeń matematycznych – z rodziną ciągów – i papieskich) z byciem jak gdyby dzieckiem papieża czy też kimś, kto dopiero za jego sprawą zyskuje życie. To tylko jeden odcień znaczeniowy, drugi zaś prowadzi do islamu, bo, jak się okazuje, Mohamet uciekł z Mekki do Medyny w roku 622 właśnie w dniu 24 września. Z jednej więc strony mamy zakodowany symbol "śmierć papieża", z drugiej – jako zestawiane z nią – "narodziny islamu". Istotnie, takie nurty intelektualne obecnie nawet istnieją, np. te związane z Benedyktem XVI, Orianą Fallaci czy nawet Silvio Berlusconim – podkreśla się potrzebę trzymania się chrześcijańskich korzeni, bo Europę "zalewa islam" i "grozi nam islamizacja zapominająca o tradycji". Oto więc ezoteryczne źródło tych krążących obecnie tu i ówdzie idei.
    Podsumowując, długość życia 25622 dni to jak gdyby wskazanie: "rok 622, czyli ucieczka Mohameta z Mekki do Medyny, czyli 24 września, tyle, że z liczbą 25 na początku" – "oto drugie źródło inspiracji dla daty 25.9, tak przez nas [papieży] lubianej przez stulecia". Nie jest ona więc (ta data m. in. urodzin Piotra Niżyńskiego) jedynie rezultatem zabawy, lecz po prostu docenienia wyjątkowego zbiegu 2 okoliczności: po pierwsze tego, że da się ją wywieść matematycznie z daty opartej o 13-kę (bo 13 czerwca) kojarzącej się z (planowaną już od stuleci) datą śmierci papieża jako jej dalsza kontynuacja, po drugie tego, że nawiązuje też do narodzin innej religii.
  • mniej więcej w okolicach daty, w której osoba ta zmarła, Piotr Niżyński idąc drogą wsi Łajski natrafił na karetkę pogotowia wjeżdżającą do jednego z gospodarstw domowych. Być może nawet było to dokładnie 23 lipca albo jeden dzień wcześniej. Telewizyjni "spikerzy" podsłuchowi, czyli operatorzy podsłuchu emitujący też radio torturujące Niżyńskiego dźwiękiem szeptanym i wołanym non stop całymi dniami od początku 2013 r., mówili wtedy, by nie korzystać z pogotowia, bo napad złego samopoczucia jest wywołany przekazem podprogowym i jest niegroźny, a korzystanie z pogotowia może zabić. Tym niemniej trudno powiedzieć, czy ktoś się do tego zastosował. Można przypuszczać, że nie. W takich przypadkach zapewne bardzo trudno jest pomóc nawrócić się ludziom z mylnie pokładanego zaufania (zaufania do służby zdrowia).

Obliczeń długości życia dokonano z użyciem internetowego kalkulatora z serwisu timeanddate.com: www.timeanddate.com/date/duration.html.

Przegląd prasy zdaje się potwierdzać teorię, że obecna śmierć p. Snopkiewicz była to zbrodnia (coś odgórnie już wcześniej planowanego):

  • VaticanNews.va: Podany tu z nazwy oficjalny serwis prasowy Stolicy Apostolskiej w dziale Watykan (www.vaticannews.va/pl/watykan.pagelist.html) zawierał w przeddzień tego zgonu 2 znamienne artykuły (i tylko te 2). Po pierwsze – "Papieska Akademia Życia o odrodzeniu po pandemii", który kieruje uwagę w stronę tego tematu, i następnie, za jego pośrednictwem, "Abp Paglia o Covid-19: w tej samej burzy, ale nie na tej samej łodzi". A zatem stosując tzw. sylogizm można połączyć te dwa tematy, tj. początek jednego z wnioskiem z drugiego, uzyskując takie oto podsumowanie, podane tu w wolnym tłumaczeniu "z polskiego na nasze": "Papieska Akademia Życia odsyła Państwa do tej samej burzy, ale nie dokładnie tego miejsca czy też tej daty". Tymczasem zaś znana jest naszym czytelnikom zasada, że gdy szczególnie wstyd jest danemu ośrodkowi, np. jakiejś gazecie, dokładnie w przeddzień publikować poszlaki, stosuje się taki trik, wskazujący też na to, że sprawa jest od dawna planowana, iż aluzje dziennikarskie, treści "między wierszami", granie na skojarzeniach z nadchodzącą zbrodnią można też znaleźć w tym samym dniu kalendarzowym odpowiadającym przededniowi zbrodni, ale 1 rok wcześniej. Wielokrotnie już z powodzeniem stosowaliśmy te trop i był on owocny przy licznych nader zuchwałych morderstwach obciążających służbę zdrowia, np. przeciwko niektórym znanym polskim miliarderom.
    Ta metoda wyszukiwania aluzji dziennikarskich okazała się również i w tym przypadku rzeczywiście jak najbardziej owocna. Mianowicie, dn. 22.7.2019 r. w Vatican News w dziale Papież (https://www.vaticannews.va/pl/papiez.pagelist.html, obecnie jest to w okolicach strony 59) został opublikowany artykuł tak oto zatytułowany (co wskazuje na to, że papież chyba rzeczywiście myślał o tej sprawie nadchodzącej za rok, bo jakoś tak dobrze to pasuje do snopków i dziwnie trafnie jest dobrane, zgodnie też z ogólną zasadą robienia aluzji dziennikarskich, czyli pozostawiania zakamuflowanych poszlak): "Papież: Stefan [...] Hell członkiem Papieskiej Akademii Nauk". Jak wiadomo, ang. Hell to po polsku "piekło" (słynny jest też frazeologizm "mieć Pietra", dziwnym trafem chyba tylko w języku polskim coś takiego istnieje – łatwo tego Pietra skojarzyć z papieżem jako "następcą św. Piotra", "Piotrem naszych czasów"). A zatem główne cechy artykułu, takie, jak jego tytuł, jego bohater, w tym jego imię oraz nazwisko, trafiają w główne cechy nadchodzącej zbrodni. Także i ówczesna tytułowa Papieska Akademia Nauk pasuje do tego, co zorganizowano w obecny przeddzień śmierci, czyli do artykułu z Papieską Akademią tym razem Życia w tytule.
  • Gazeta Wyborcza: szukając, wedle tradycyjnej metodologii, pierwszych liter personaliów ofiary na pierwszej stronie wyników z serwisu archiwum.gazeta.pl z przedednia tego zgonu, tj. z 22.7.2020 r. (weźmy tu pod uwagę, że skoro artykuły te były w kioskach dn. 22.7.2020 r., to zakończono je pisać już 21.7.2020 r.), odnajdujemy je (np. za pomocą kombinacji klawiszy Ctrl-F w przeglądarce, po czym w pokazanym następnie polu należy wpisać STE) i to odnajdujemy w bardzo znamiennym kontekście. Mianowicie – trafiamy wtedy w artykuł czwarty (kojarzy się to z poprzedzaniem piątki, czyli symbolu zabijania i zakazu "Nie zabijaj" – bo 5-te przykazanie), którego tytuł to... "Prokuratura: prawdopodobnie samobójstwo". Kilka pozycji dalej znajduje się artykuł "W SKRÓCIE" pochodzący z Gazety Wyborczej Łódź z tego przedednia, przy czym, powtórzmy tu (po licznych wcześniejszych naszych artykułach), artykuły z tytułem pisanym wielkimi literami częściej niż inne dają się odebrać jako aluzyjne, zaś te, których tytuł mówi np. "KRÓTKO", "W SKRÓCIE", czyli jest jak gdyby podsumowawczy po całej serii rozwlekłego i nieraz dosyć męczącego analizowania poszczególnych materiałów dziennikarskich, to już w ogóle często potrafią trafiać w sedno. W tym przypadku artykuł "W SKRÓCIE" informuje o "Śmiertelnym wypadku", przy czym jedna z głównych cech tego artykułu, czyli nazwa miejscowości dla omawianego zdarzenia zawarta w jego pierwszym zdaniu, trafia w główną cechę nadchodzącej zbrodni w postaci nazwiska. A zatem, krótko mówiąc, mamy tu spore podobieństwo nazw własnych. 23.7 umiera Snopkiewicz (litery SN), tu zaś artykuł informuje o sprawie z miejscowości "Sanie". Przypomina to też zresztą temat centrum chopinowskiego w Sannikach, o którym, wśród innych często wiejskich atrakcji turystycznych Mazowsza, co rusz przypominają ostatnio ekrany w metrze warszawskim czy też innych środkach komunikacji (jakiś państwowy program reklamowania różnych obiektów turystycznych, zapewne w ramach pomocy antykryzysowej). Zwróćmy tu uwagę na podobieństwo tej sytuacji do stosunkowo niedawnej sprawy zgonu Stojanowskiej (też jest to nazwisko oparte o litery SN...), o której informowaliśmy w artykule "Nowe zbrodnie osiedlowe w stylu układu TVP-PAP-media-politycy" – tam z kolei rząd jak gdyby z góry nawiązywał do szykującej się zbrodni w służbie zdrowia za pomocą spotu "Wywieś flagę!". Wcześniej też przyłapaliśmy kilkakrotnie premiera na byciu najwyraźniej poinformowanym w sprawie zabójstw – szczegóły można znaleźć w artykułach "20 kolejnych zbrodni na tle podsłuchowym lub religijnym. Zamieszani czołowi politycy i media" (pod nagłówkiem "10. ojciec i syn"), "Kolejne trupy: ofiary (szpitali/Policji) jak z »grupy watykańskiej«. Premier jakby wiedział z góry. Zleca?" i "W Zurychu zmarł Andrzej Godlewski, kolejna ofiara afery w szpitalach. Premier w temacie" (pierwszy z nich wyjaśnia też, na podstawie konkretnych przepisów prawa, że wynika stąd potrzeba ścigania premiera za seryjne najprawdopodobniej pomocnictwo w zabijaniu).
    Dodatkowo, na przedostatniej pozycji tej samej pierwszej strony archiwum Gazety odnajdujemy artykuł z kluczowym słowem również opartym o litery SN ("A jednak doczekały się szczeniąt"), którego autorka ma nazwisko, dziwnym trafem, Nawrot... Jest to, jak się okazuje, nazwa ulicy w Łodzi, gdzie mieszkała babcia Piotra Niżyńskiego od strony matki, następnie zamordowana przez prywatną opiekę medyczną (do której to placówki typu ZOL ją przymusowo przeniósł łódzki szpital psychiatryczny), zgodnie z planem sięgającym prawie na pewno II poł. XIX w. i bardzo błyskotliwym pod względem umiejętności doboru daty i ujawniającym, za pośrednictwem całej masy typowych ukrytych symboli, jak stara jest w ogóle cała ta sprawa podsłuchowa, w tym także ujawniającym, że prawdopodobnie na podsłuchu połączonym ze stosowaniem przekazu podprogowego byli już pradziadkowie Piotra Niżyńskiego od strony matki, w celu wywołania im porodu dziecka ściśle określonego dnia. (Nie można logicznie i w zgodności z rozsądnymi konsekwencjami rachunku prawdopodobieństwa zaistniałych rodzinnych zbiegów okoliczności wytłumaczyć w inny sposób, np. spiskiem późniejszym o całe dziesięciolecia od ich narodzin.) W przeddzień zamordowania babci Piotra Niżyńskiego (jego matce grozi podobna sytuacja, gdyż też ma odpowiednio do tego przygotowaną datę urodzenia, choć oczywiście bez wiedzy rodziny, czyli przygotowaną przez zupełnie jej obcy ośrodek podsłuchowy, a nadto było już sporo swoistych pogróżek na temat takich kryminalnych planów) było mnóstwo zapewne mających w zamyśle uprawdopodabniać taki plan artykułów Gazety Wyborczej, które można odebrać jako aluzje dziennikarskie, a tymczasem z pewnością nie było to samobójstwo, nie było też warunków do tego, a sprawa była przygotowana już w momencie narodzin tej babci, toteż odwoływanie się do tej sprawy w zrozumiały sposób stanowi wskazówkę, że istnieje praktyka aluzji dziennikarskich w związku z planowanymi odgórnie morderstwami i że, jednocześnie, nie mają te z nimi związane zgony nic wspólnego z samobójstwami, lecz są po prostu wynikiem przestępstw medycznych. Artykuły Wyborczej w przededniach mordowania rodziny Niżyńskiego nieraz bardzo wyraźnie zdawały się na to wskazywać, relacjonując kryminalne problemy ściśle tego właśnie medycznego rodzaju, dotyczące więc np. skazania za zabicie przez wstrzyknięcie "nieznanej substancji" (w domyśle: może pawulonu – substancji bardzo nagłośnionej w czasach afery w łódzkim pogotowiu z 2002 r., nota bene}] też chyba koniec końców przez Watykan zainspirowanej, a znanej z tego, że się szybko rozkłada nie pozostawiając śladu we krwi, żadnego śladu po zabójstwie) itp.{{LineOutputJak widać, znaleziony tutaj wstępnie wątek łódzki się następnie jak najbardziej potwierdza; co więcej, potwierdza się też liczba 4, jako pozycja artykułu z prokuraturą i z Saniami: mianowicie, na s. 4 poz. 4 (porównaj: wielokrotnie przez nas w poprzednich artykułach wskazywana s. 5 poz. 5, jako miejsce często stosowanych aluzji do zabijania) znajdujemy artykuł, którego jedną z głównych cech jest nazwa własna... "Koneser", oparta więc, jak widać, m. in. na literach S, N, O pasujących też do nazwiska Snopkiewicz.

Z braku czasu pominięto przegląd pozostałych mediów.

Uwaga: w przypadku takich artykułów xp.pl zbyteczne i nieobowiązkowe jest zawiadamianie Policji o zbrodni, ponieważ czyni to sama redakcja zgodnie z obowiązkiem z Kodeksu karnego. Doniesienia te są lekceważone i nie skutkują śledztwem w mediach.

(n/n, xp.pl, vaticannews.va, zmieniony: 26 lip 2020 21:21)

×

Dodawanie komentarza

TytułOdp. na:
Treść:
Podpis:
KOMENTARZE (0)Skomentuj
Brak komentarzy do tego artykułu. Możesz napisać pierwszy.
Nowi użytkownicy dzisiaj: 1.© 2018-2020 xp.pl sp. z o. o. i partnerzy. Publikowane materiały wyrażają opinie ich autorów.RSS  |  Reklama  |  O nas  |  Zgłoś skandal